Na zaproszenie Mazowieckiego Oddziału Towarzystwa Przyjaciół Dzieci w dniach od 18.08.2018 roku do 4 września 2018 roku przebywała w Polsce grupa podopiecznych Międzynarodowej Misji Salezjańskiej w Mongolii. Było to dziesięcioro dzieci w wieku od 9-ciu do 15- lat, pięć dziewczynek i pięciu chłopców, wychowanków Don Bosco Center prowadzonego przez Misję w Ułan Bator. Dzieciom towarzyszyło dwoje opiekunów, wśród których był Polak, salezjanin, brat Krzysztof Gniazdowski.

Losowo zetknęliśmy się ze społecznością mongolską w Polsce. Dowiedzieliśmy się o problemach społecznych, które są efektem zachodzących w tym kraju przemian gospodarczo-ustrojowych ,a które najdotkliwiej odczuwają dzieci, w tym szczególnie chore, niepełnosprawne i wychowujące sie w niewydolnych rodzinach. Mongolia to bardzo duży kraj, o obszarze pięciokrotnie większym od Polski, który zamieszkuje tylko około 3 mln ludzi. Tradycyjny pasterski, nomadyczny styl życia zanika, a ludność przenosi się do miast. Brak ofert pracy skutkuje powstaniem nieznanej do tej pory grupy bezrobotnych, która zamieszkuje na obrzeżach miast. Liczna grupa wykluczonych społecznie rodziców nie troszczy się o swoje dzieci. Rodzice Ci często piją, rodziny się rozpadają. Dzieci same muszą troszczyć się o siebie, swoje wyżywienie i potrzeby. Dlatego zdarza się, że kradną lub żyją na ulicy. Jest to problem, z którym nie potrafią uporać się służby publiczne Mongolii. W szczególnie ciężkiej sytuacji są dzieci niepełnosprawne. Uboga oferta edukacyjna, rehabilitacyjna i opiekuńczo-społeczna nie zaspokaja potrzeb. Brakuje szkół i pedagogów specjalnych, lekarzy orzeczników o niepełnosprawności.

Mongolia nie nagłaśnia swoich problemów, dlatego trudno znaleźć ją na listach objętych specjalnymi działaniami wsparciowymi i finansowymi. Trudne położenie geopolityczne pomiędzy Chinami i Rosją oraz uwarunkowania historyczne we wzajemnych relacjach powodują, że współpraca i pomoc z najbliższymi sąsiadami jest wybiórcza. Trudna sytuacja społeczna Mongolii jest także mało znana w naszym kraju. Nie ma praktycznie żadnych informacji, a jest tam nie mniej trudno niż w krajach afrykańskich, o których często się w polskich mediach mówi.

Mongolia (od zawsze) bardzo zainteresowana jest współpracą z Europą. Uznaliśmy, że w ramach naszej działalności możemy wesprzeć wybraną placówkę opiekuńczo-wychowawczą. Dzięki zasługującemu na wielkie uznanie zaangażowaniu Pana Ambasadora Michała Łabendy w realizację tego projektu, wybrane zostało Don Bosco Center w Ułan Bator prowadzone przez Misję Salezjańską w Mongolii.

Salezjanie mają dwa domy w tym kraju: w stolicy Ułan Bator i Darkhan. Od władz mongolskich otrzymują pewne środki na prowadzenie tych placówek, jednak nie są one wystarczające Brakujące pozyskują z darowizn. W Ułan Bator prowadzą od 2001 roku szkołę techniczną “Don Bosco” i schronisko dla dzieci ulicy, chłopców. Szkoła, do której uczęszcza ok. 300 uczniów, cieszy się dobrą opinią, wielu uczniów pochodzi z odległych krańców Mongolii. Większość uczniów, niestety z rodzin dysfunkcyjnych, w których zwyczajnie panuje głód. Zostawiają swoje rodziny, gdyż chcą zdobyć zawód i przez to zmienić swoją sytuację życiową. W dniu końcowych egzaminów w szkole, na zewnątrz budynku czekają, na absolwentów z dyplomami w ręku, przedstawiciele przedsiębiorstw. Otrzymanie dyplomu oznacza zawarcie umowy z którymś z nich. To wielki sukces Misji Salezjańskiej.

W ramach pobytu w Polsce, dzieci 3 dni spędziły w Warszawie. Zobaczyły Starówkę, zwiedziły Zamek Królewski, Muzeum Powstania Warszawskiego, warszawskie ZOO. Wysłuchały Koncertu w Łazienkach, podziwiały park przy Pałacu w Wilanowie. Odwiedziły Ośrodek Misji Salezjańskiej w Warszawie, w którym wystąpiły z taneczną prezentacją. Następnie przejechały na kolonię prowadzoną przez Fundacje „Kolos” w Zawoi. Po drodze zwiedzanie Krakowa z przewodnikiem. Na kolonii jak to na kolonii, wiele się działo. Różne ciekawe zajęcia, wycieczki, gry i zabawy sportowe. Dzieci zaprzyjaźniły się z innym kolonistami, dziećmi z Zielonki. Była wycieczka do Zakopanego,  zwiedzanie Muzeum Jana Pawła II w Wadowicach, całodniowy pobyt w Zatorze w Parku Rozrywki Energylandia, Kąpiel w Termach Chochołowskich, zdobywanie Babiej Góry i wiele innych atrakcji. Po zakończeniu kolonii grupa pojechała nad morze, do Jastrzębiej Góry. Dzieci kąpały się w morzu, zwiedziły wybrzeże, poznały Półwysep Helski, karmiły foki w Fokarium., dały występ w Kościele w Kuźnicy, deptały po sopockim molo, wypłynęły statkiem na morze i zwiedziły Trójmiasto. A ostatniego dnia pobytu dzieci udzieliły wywiadu dla mongolskiej telewizji. Staraliśmy się pokazać im wszystko co najpiękniejsze naszym kraju.

Nie doszłoby jednak do pobytu dzieci gdyby nie dodatkowe wsparcie. Dzięki kolejnym staraniom Pana Ambasadora Michała Łabendy przelot na trasie Moskwa-Warszawa i z powrotem sfinansował PLL LOT, natomiast bilety z Pekinu do Moskwy i z Moskwy do Ułan Bator opłacił Caritas Polska. Bardzo serdecznie w ich imieniu i własnym dziękujemy. Organizację pobytu w Polsce wsparła finansowo Fundacja PKO BP, Państwowa Wytwórnia Papierów Wartościowych oraz Fundacja Kolos.

Bardzo serdecznie dziękujemy także społeczności mongolskiej mieszkającej w Polsce. Po pojawieniu się w internecie informacji o przyjeździe dzieci, zgłosiło się do nas kilka osób, które chciały wesprzeć organizację ich pobytu. Było kilka wpłat na konto. Dwie mamy zadeklarowały gotowość do pomocy przy tłumaczeniu, z której ochoczo skorzystaliśmy. Były też odwiedziny i podarunki dla dzieci!

Niezależnie od ww. działań zorganizowaliśmy zbiórkę rzeczową (przybory szkolne,edukacyjne, środki czystości, odzież, itp.) dla podopiecznych Don Bosco Center oraz Szkoły Podstawowej Nr 29 w Ułan Bator w Mongolii, do której uczęszczają m.in. dzieci głuche i niedosłyszące. Część zabranych rzeczy dzieci zabrały ze sobą, pozostałe szykujemy do wysłania pocztą.

Mamy nadzieję na kontynuację i rozwój tego działania ale potrzebujemy partnerów z Mongolii. Pan Ambasador Łabenda zakończył już swoją misję dyplomatyczną w tym kraju.

Dzieci z Mongolii